3 najczęściej popełniane błędy przy projektach domu jednorodzinnego

3 najczęściej popełniane błędy przy projektach domu jednorodzinnego

W ostatnich latach na krakowskim rynku nieruchomości można zauważyć wyraźny spadek średniej wielkości budowanych domów jednorodzinnych. Według wydanego przez Urząd Miasta Krakowa raportu podsumowującego krakowski rynek nieruchomości, w 2015 roku średnia wielkość budowanych domów jednorodzinnych wynosiła 170 metrów kwadratowych, przy czym należy się spodziewać, że w najbliższych latach ta wartość raczej będzie coraz mniejsza. Kraków nie jest zresztą w tej kwestii wyjątkiem – w całym kraju obserwujemy wyraźną tendencję – powstaje coraz więcej mniejszych domów i segmentów, bardzo często o powierzchni nie przekraczającej 150 metrów kwadratowych, budowanych na coraz mniejszych działkach.

Projekt takiego niewielkiego domu musi być niezwykle przemyślany, aby mimo ograniczonej powierzchni, nieruchomość zapewniała swoim użytkownikom, wszystko, co potrzebne do wygodnego i komfortowego mieszkania. Oczywiście doświadczony architekt będzie w stanie zaproponować rozwiązania, które taki komfort zapewnią, warto jednak wiedzieć, na co najbardziej należy zwracać uwagę porównując różne projekty domów jednorodzinnych lub przygotowując wraz z architektem zupełnie nowy projekt, dopasowany do własnych potrzeb.

Najczęstsze błędy popełniane przy projektowaniu domu.

Błędy przy projektowaniu mniejszych domów zazwyczaj biorą się z trzech błędnych założeń, jakie bardzo często przyjmują inwestorzy: złej perspektywy czasowej, projektowania “na wszelki wypadek” oraz szukania oszczędności przestrzeni nie w tych miejscach, w których naprawdę trzeba to robić.

1. Zła perspektywa czasowa – dom na teraz, czy na całe życie?

Bardzo wiele problemów wynika z tego, że projektując cały dom bierzemy pod uwagę nieadekwatną perspektywę czasową – albo projektujemy rozkład pomieszczeń zupełnie nie przejmując się tym, co będzie za kilka lat i uwzględniamy tylko nasze dzisiejsze potrzeby, albo z kolei staramy się przewidzieć na zapas, jak będzie wyglądało nasze życie w tym miejscu za kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Tymczasem obydwa te podejścia mogą doprowadzić do złych decyzji projektowych.

Najlepiej projektować dom w perspektywie najbliższych 5-10 lat. Jeżeli mamy małe dzieci, trzeba wziąć pod uwagę, że za kilka lat będą miały własne pokoje, że może warto dla nich przewidzieć drugą łazienkę albo oddzielny pokój zabaw czy drugi pokój telewizyjny. Z drugiej strony za kilkanaście lat dzieci i tak prawdopodobnie się wyprowadzą, a ich pokoje będzie można przeznaczyć na pokoje gościnne. Wszystkie te kwestie trzeba szczegółowo rozważyć już na etapie planowania domu.

2. Projektowanie “na wszelki wypadek”.

Drugi błąd, który bardzo często przytrafia się w trakcie projektowania domu, wynika tak naprawdę z mało precyzyjnego zdefiniowania własnych potrzeb. Jeżeli już na etapie projektu nie będziemy dokładnie wiedzieli nie tylko, jakie będzie przeznaczenie wszystkich pomieszczeń, ale także i jak urządzimy każde z nich (a nawet jakie meble gdzie będą stały), niezwykle trudno będzie nam chociażby właściwie rozplanować instalację elektryczną.

Rozmieszczając np. gniazdka i punkty świetlne bez konkretnego projektu każdego wnętrza z uwzględnieniem planowanych do niego mebli i urządzeń, możemy sprawić, że np. gniazdka wylądują za kanapą albo fotelem. Wbrew pozorom taka sytuacja zdarza się bardzo często i już na etapie planowania instalacji elektrycznej musimy wiedzieć, gdzie będzie telewizor, gdzie będą stały jakie meble i jakie oświetlenie gdzie chcemy mieć.

3. Pozorne oszczędności, czyli wirtualne pomieszczenia.

To tak naprawdę cała grupa błędów, które łączy jedna wspólna cecha – projektowanie pomieszczeń tak małych (bo przecież łączna powierzchnia domu nie jest imponująca), że w praktyce zupełnie niefunkcjonalnych. Najczęściej mamy do czynienia ze zbyt małym wiatrołapem (którego kosztem często powiększana jest np. kuchnia) oraz brakiem pomieszczeń gospodarczych – zwłaszcza pralni i suszarni. Tymczasem wiatrołap, w którym po wstawieniu szafy czy wygospodarowaniu garderoby, praktycznie nie ma już miejsca na swobodne ubranie i rozebranie się oraz pozostawienie butów, w rzeczywistości nie spełnia swojej funkcji. Podobnie jak dom, w którym pranie suszy się w salonie albo w sypialni.